Wiosną na łące – zadania na okres 11-15.05

Barwna ochrona

1. Słuchanie piosenki Wiosna na łące (sł. i muz. Jolanta Kucharczyk).

I. Dziś na łąkę przyszła Wiosna w kwiecistej sukience, budzi maki i stokrotki, jaskry i kaczeńce.

Ref.: Ptaki trele wyśpiewują, świeci ciepłe słońce, w rosie kąpią się biedronki. Wiosna już na łące!

II. Świerszcz zielone stroi skrzypce, da dziś pierwszy koncert. Tańczą pszczoły i motyle, żabki i chrabąszcze.

Ref.: Ptaki…

III. Tak się wszyscy cieszą wiosną, tańczą i śpiewają, nawet krecik wyszedł z norki, z myszką pląsa żwawo.

Ref.: Ptaki..

Rozmowa na temat tekstu piosenki.

R. pyta:

−Kto przybył na łąkę?

−Co zaczęło się dziać na łące, kiedy przyszła wiosna?

−Co to znaczy, że świerszcz stroi skrzypce?

−Wymień mieszkańców łąki, o których jest mowa w piosence.

Rozmowę na temat treści piosenki można połączyć z oglądaniem obrazków/zdjęć przedstawiających jej mieszkańców oraz występujące na niej rośliny.

2. Karta pracy, cz. 4, s. 36−37.

Oglądanie obrazka. Określanie, co dzieje się na łące w maju. Oglądanie zdjęć zwierząt, nazywanie ich.

3. Słuchanie opowiadania Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby Zabawa w chowanego.

Za lasem płynie strumyk, za strumykiem rozpościera się łąka, na łące rosną zielona trawa i stokrotki o biało-żółtych kwiatach. I jeszcze wiele innych kolorowych kwiatów i zielonych roślin. Pewnego dnia biedronka, żabka, konik polny i motyl cytrynek bawili się na łące w chowanego.– Jeden, dwa, trzy… – mała biedroneczka odliczyła do dziesięciu i rozejrzała się dookoła. – Zaraz was znajdę – zawołała, pewna siebie.Po chwili wykrzyknęła radośnie: – Widzę cię, żabko! Siedzisz pod liściem mlecza!Biedronka sfrunęła na liść i zajrzała pod spód.Coś takiego! Żabki tam nie było. Wszędzie tylko zielone źdźbła trawy i liście roślin łąkowych tak samo zielone jak żabka.„To nie ten liść” – pomyślała i przeniosła się na sąsiedni, a potem na kolejny.O! Coś zielonego mignęło jej przed oczami! Biedronka rozpostarła małe skrzydełka. – Mam cię, koniku polny! Siedzisz między koniczynkami! Widzę cię! Zaraz będziesz zaklepany – ucie-szyła się z odkrycia.– I hop! – biedroneczka usiadła na listku koniczyny.„Znowu nic?” – nie mogła się nadziwić, że pośród zieleni nie ma nawet śladu konika polne-go. – Zdawało mi się – westchnęła, jednak już po chwili uśmiechnęła się szeroko. „Cytrynka na pewno znajdę. Jest większy od konika polnego i ruchliwszy od żabki” – pomyślała.Wzbiła się w górę, żeby objąć wzrokiem całą łąkę. Żółty kolor przyciągnął jej uwagę.– Jest! Widzę cię, motylku!Już po chwili siedziała na płatku stokrotki. Jednak to był tylko kwiat, a dookoła – tysiące podobnych. Czy któryś z nich był motylem cytrynkiem? Z pewnością nie.– Żabka, konik polny i motylek poszli sobie, a mnie zostawili – powiedziała rozczarowana biedronka. Zrobiło się jej bardzo przykro, że przyjaciele tak z nią postąpili.– Mylisz się, biedroneczko – odezwał się mądry ślimak. – Twoi przyjaciele wciąż są na łące. Trudno znaleźć zieloną żabkę i zielonego konika polnego pośród zielonej trawy. Niełatwo też wypatrzyć żółtego motyla, gdy łąka żółci się od kwiatów. Tak jednak powinno być. Barwa chro-ni twoich przyjaciół przed niebezpieczeństwem. Ci, którzy na nich polują, mają wielki kłopot z odróżnieniem motyla od kwiatka albo konika polnego czy żabki od zielonych liści.– To prawda – z zieleni wyskoczyli roześmiani przyjaciele biedronki: żabka i konik polny.– Najprawdziwsza prawda – potwierdził motylek cytrynek i wyfrunął z kępy żółtych ja-skrów. – Nie przejmuj się, biedroneczko, że nas nie znalazłaś. Teraz ja będę szukał. Ukryj się dobrze. Żabka i konik polny też.Biedronka ucieszyła się z takiej zamiany. Ale gdzie znaleźć kryjówkę? Dookoła tyle zieleni. Czerwona biedronka w czarne kropki będzie widoczna z daleka.Szczęśliwie brzegiem rzeki szła uśmiechnięta od ucha do ucha Ada. Usiadła na skraju łąki, żeby odpocząć. Miała na sobie czerwone spodenki w czarne kropeczki.Biedroneczka aż wstrzymała oddech z zachwytu. – Lecę – powiedziała sobie. Skrzydełka, choć małe, poniosły ją na skraj łąki. Usiadła leciutko na pięknych spodniach dziewczynki i… znikła.A może wciąż tam siedzi. Jak myślicie?

Rozmowa na temat opowiadania. R. pyta:

−W co bawili się: żabka, konik polny, biedronka i motylek cytrynek?

−Dlaczego biedronka nie mogła odnaleźć przyjaciół?

−Co to jest barwa ochronna?

4. Karta pracy, cz. 4, s. 38.

Słuchanie opowiadania N. o cyklu rozwojowym motyla. Numerowanie kolejnych obrazków za pomocą kropek (lub liczb). Oglądanie zdjęć motyli. Słuchanie ich nazw. Opowiada-nie o najciekawszym motylu.

5. Muzyka relaksacyjna

 

Motyle i kwiaty

 

1.Ilustrowanie ruchem i głosem opowiadania R.

Był piękny wiosenny dzień i przedszkolaki wybrały się na spacer na pobliską łąkę (dzieci maszerują parami w różnych kierunkach sali). Słońce mocno świeciło, a wiatr rozdmuchiwał nasiona mnisz-ka pospolitego i innych roślin (dzieci chodzą na czworakach i dmuchają na rośliny). Nagle dzieci usłyszały pierwsze odgłosy. To pracowite pszczółki krążyły nad kwiatkami, szukając najpiękniej-szych okazów, aby zebrać z nich nektar (dzieci latają jak pszczółki, machając rękami – skrzydeł-kami), wesoło bzyczały, nawołując się nawzajem (naśladują bzyczenie pszczół: bzz, bzz, bzz). Na listkach koniczyny siedziały koniki polne, poruszając śmiesznie łapkami, z których strząsały resztki porannej rosy (dzieci siedzą, poruszają w dowolny sposób kończynami), cykając cichutko (na-śladują dźwięk: cyt, cyt). Nagle, zupełnie nie wiadomo skąd, pojawiły się żaby (dzieci naśladują skakanie żabek), które kumkały głośno (naśladują kumkanie: kum, kum, kum), jakby ostrzegały się przed jakimś niebezpieczeństwem. Miały rację, że były takie zdenerwowane, bo na łące pojawiła się para bocianów. Chodziły, wysoko unosząc nogi (naśladują chód bociana), z szeroko rozłożonymi skrzydłami, i rozglądały się na boki, co chwilę przystawały i pochylały się, szukając czegoś w trawie. Ponieważ niczego nie mogły znaleźć – klekotały ze złością (naśladują głos bocianów – kle, kle, kle). Wysoko nad łąką krążył skowronek, śpiewając wiosenną piosenkę (naśladują śpiew skowronka:– dzyń, dzyń, dzyń), odpowiadał mu wróbel (naśladują głos wróbla: – ćwir, ćwir, ćwir), który przysiadł zmęczony na pobliskim drzewie w poszukiwaniu pokarmu dla swoich głodnych dzieci. Czekały one niedaleko w gniazdku, piszcząc:… (naśladują kwilenie piskląt: pi, pi, pi), aby jak najszybciej przy-niósł im cos do jedzenia. Dzieci już miały wracać do przedszkola, kiedy zobaczyły ślimaka, który wolno sunął po trawie. Gdy tylko napotkał na jakąś przeszkodę, szybko chował się do domku, który niósł na grzbiecie. Dopiero po chili wystawiał głowę i rozglądał się dookoła (dzieci naśladują zacho-wanie ślimaka). Nad łąką latały kolorowe motyle, co pewien czas siadając na kwiatkach (dzieci na-śladują ruch latających motyli). Przyglądała im się z zaciekawieniem wrona, siedząca na pobliskiej wierzbie i głośno kracząca z zachwytu (naśladują krakanie: krrrra, krrr). Wiosenny wietrzyk poruszał trawą , kwiatami i gałązkami drzew, szumiąc wesołe piosenki szszsz… szszsz… szszuuu…(wydają szumiące dźwięki, kołysząc uniesionymi rękami).Dzieci były zadowolone ze spaceru. Wróciły pełne wrażeń do przedszkola (maszerują parami), gdzie czekał już na nie pyszny obiadek.

2. Karta pracy cz. 4, s. 39.

Nazywanie zwierząt przedstawionych na zdjęciach. Otaczanie pętlą owadów. Dokańczanie rysunku motyla według wzoru.

 

3. Zapoznanie z sześcianem.

R. prezentuje dzieciom kilka sześcianów różniących się wielkością. Nazywa figury. Dzieci je oglądają. Liczą ściany. Określają ich kształt – kwadrat. Układają figury według wzrastającej wielkości, a potem – według malejącej.

 

4. Karta pracy, cz. 4, s. 40.

Oglądanie sześcianów. Określanie różnic i podobieństw między nimi. Oglądanie rozłożonego sześcianu – jego siatki. Liczenie kwadratów. Rysowanie na każdej ścianie innego owada. Oglądanie obrazków sześcianu w różnym położeniu.

5. Zabawy z sześcianem – kostką.

R. pokazuje dużą kostkę z krążkami (lub liczbami).

– Dzieci rzucają kostką i wykonują tyle czynności podanych przez N., ile oczek (lub jaką liczbę) wyrzucono na kostce.

Czynności: podskoki, skłony, przysiady, okrzyki…

− Dzieci rzucają kostką i podają liczbę większą (lub mniejszą) o jeden w stosunku do liczby oczek wyrzuconych na kostce.

6. Karta pracy, cz. 4, s. 41.

Rysowanie szlaczków po śladach, a potem – samodzielnie. Rysowanie motyla po śladach. Kolorowanie rysunku. Rysowanie po śladzie drogi motyla do stokrotki.

Wiosna na łące

1. Karta pracy, cz. 4, s. 42.
Liczenie pszczół. Łączenie pszczół z obrazkiem plastrów, do których lecą. Kończenie kolorowania
plastrów miodu. Oglądanie zdjęć. Słuchanie nazw produktów, które otrzymujemy dzięki pszczołom.
2. Zabawa Na wiosennej łące.
Dzieci wspólnie z R. próbują naśladować ruchy zwierząt i roślin żyjących na wiosennej łące (np.
stokrotki – stanie ze złączonymi nogami, prosto, z głową wyciągniętą do góry, z rozłożonymi rękami…).
Potem wszyscy razem przedstawiają wiosenną łąkę, wcielając się w wy-brane zwierzęta i rośliny.

3. Ćwiczenia logorytmiczne Rób to, o czym mówi wiersz.
Dzieci poruszają się razem z R. zgodnie z tekstem wypowiadanego przez niego wierszyka. Następnie
poruszają się same podczas recytacji przez R.
Zrób do przodu cztery kroki,
i rozejrzyj się na boki.
Tupnij nogą raz i dwa,
ta zabawa nadal trwa.
Teraz w lewo jeden krok,
przysiad, i do góry skok.
Zrób do tyłu kroków trzy,
by koledze otrzeć łzy.
Klaśnij w ręce razy pięć,
na klaskanie też masz chęć!
obróć się, raz dwa,
piłka skacze hop-sa-sa.
Ręce w górę i na boki,
zrób zajęcze cztery skoki.
Gdy się zmęczysz, poleż sobie,
i wyciągnij w górę nogę.

4. Aktywne słuchanie muzyki Antonia Vivaldiego Cztery pory roku. Wiosna

Duży zielony kawałek materiału, nagranie utworu Antonia Vivaldiego Cztery pory roku. Wiosna,
odtwarzacz CD, dla każdego dziecka: kolorowy papier, nożyczki.
Dzieci wycinają różne kwiaty z kolorowego papieru i układają je na dużym zielonym kawał-ku materiału.
Podczas zabawy wchodzą w role wiosennego wiatru, który pojawił się nad majową łąką.
Każde dziecko chwyta kawałek materiału i unosi go w górę. Ilustrują muzykę następującym ruchem:
−fragment wykonany głośno: dzieci poruszają materiałem w taki sposób, aby kwiatki podskakiwały
wysoko,−fragment wykonany cicho: dzieci delikatnie poruszają materiałem, w taki sposób, aby kwiatki
podskakiwały niezbyt wysoko,
−powtórzenie czynności z punktu 1: dzieci wolno poruszają się w prawą stronę,Klaśnij w ręce razy
pięć,na klaskanie też masz chęć! Wokół obróć się, raz dwa,piłka skacze hop-sa-sa.Ręce w górę i na
boki,zrób zajęcze cztery skoki.Gdy się zmęczysz, poleż sobie,i wyciągnij w górę nogę.
−powtórzenie czynności z punktu 2: dzieci poruszają się w lewą stronę, kładą materiał na podłodze.
Improwizują ruchy wiatru, biegając po sali zgodnie z charakterem muzyki; kładą się na podłodze, jeszcze
nieznacznie poruszając rękami i nogami, ale coraz wolniej, aż na koniec zabawy wiatr cichnie i dzieci zastygają bez ruchu.

Wiosenna łąka

 

1. Karta pracy, cz. 4, s. 43.

Odszukanie na obrazku ukrytych zwierząt. Nazywanie ich. Określanie, dlaczego trudno było je odszukać. Oglądanie zdjęć. Słuchanie nazw produktów z roślin zielnych.

2. Rozmowa przed wycieczką Co nas czeka na łące?

Zwrócenie uwagi, co można zobaczyć na łące.

R. pyta:

• W jaki sposób można spędzać czas na łące?Zachęcanie do wnikliwej obserwacji napotkanych podczas wycieczki roślin i zwierząt

 

3. Wiosenne owady – biedronka, pszczółka z rolek po papierze toaletowym

Co będzie potrzebne do stworzenia wiosennych owadów?
– tubki po papierze toaletowym,
– kolorowy papier do oklejenia tubek lub farby do ich pomalowania,
– kolorowy papier,
– pisaki lub kredki,
– klej.

Pierwsza kartka zielnika

 

1. Opowieść ruchowa przy muzyce – rozwijanie zdolności prawidłowego operowania oddechem.

R. zwraca się do dzieci:− Nastała wiosna. Dzisiaj wybierzemy się na łąkę. Dzieci spacerują za R. w określonym kierunku w rytmie nagrania muzyki o pogodnym charakterze. Podczas przerwy w muzyce R. mówi:− Jak tutaj pięknie! Tyle kwiatów i miękka, świeża trawa! Dzieci nabierają powietrza nosem, wydychają ustami na samogłosce – ooo! i sylabieaaaach!Ponownie maszerują w rytmie nagrania muzycznego. Podczas przerwy w muzyce R. kontynuuje:− Czy czujecie, jak pachną kwiaty i kwitnące krzewy?Dzieci zatrzymują się, nabierają powietrza nosem, a wypuszczają ustami, naśladując wą-chanie kwiatów. Następnie udają kichnięcie. Ponownie maszerują.

R. mówi:

− Pora odpocząć. Kładziemy się na trawie i powoli oddychamy. Dzieci wykonują wdech nosem, wydech ustami, następnie wdech ustami i wydech ustami.

− Zasypiamy, słuchamy wiosennej muzyki.W tle słychać cichą muzykę. Dzieci miarowo oddychają, z dłońmi ułożonymi na przeponie.

− Zaczyna powiewać wiatr. Szumi trawa. Wiatr wieje coraz mocniej.Dzieci przechodzą do pozycji stojącej. Nabierają powietrza nosem i wypuszczają je, równocześnie wypełniając powietrzem policzki.

 

2. Kończenie rymowanek o łące.

Trawa, kwiaty, biedronka – to na pewno… (łąka)

Czerwone jak gotowane raki – to… (maki)

Ma żółty środek, białe płatki,łodyga u niej wiotka.Ten łąkowy kwiat to… (stokrotka)

Piegowata dama. Po łące chodzi od rana.Wygrzewa się w promykach słonka.To maleńka… (biedronka)

Czy to fruwające kwiaty? Jest ich tyle! Nie, to… (motyle)

Lata, lata koło nosa. Uwaga! To groźna… (osa)

Lata, lata obok czoła. To miodna… (pszczoła)

 

3. Ćwiczenia oddechowe Dmuchamy na dmuchawiec (mniszek pospolity).

Dzieci naśladują dmuchanie na trzymaną w ręce roślinę. Dmuchają mocno, aż do braku powietrza.

 

4. Słuchanie wiersza Anny Onichimowskiej Zielnik.

Biały rumianek.Na drugiej – mały bukiet sasanek.

Na trzeciej – liście dębu i babki.

Na czwartej – fiołki, konwalie, bratki.

 

R. pyta:

−Jakie rośliny znajdowały się na kartkach?

−Dlaczego był tam rysunek sasanek?

−Dlaczego zakładamy zielnik?

 

5. Zabawa relaksacyjna Złota żaba.

R. mówi: chciałbym zaprosić was do zabawy, w czasie której musimy wszyscy siedzieć bardzo cicho – inaczej nie będziemy mogli złapać tego, co może uda nam się złapać później. Usiądźcie wszyscy na podłodze i skrzyżujcie nogi. Możecie jedną stopę położyć na udzie, jeśli macie na to ochotę (pół pozycji lotosu). Utrzymujecie wasze plecy w wyprostowanej pozycji, a potem lekko opuśćcie barki. Zamknijcie oczy. Czy widzieliście kiedykolwiek małą, złotą żabkę, która siedzi na dużym, zielonym liściu lilii wodnej cicho, cichutko… tak cicho, że nic się nie porusza, a żabka wygląda, jakby spała? Dzisiaj wszyscy będziemy takimi żabkami. Wyobraźcie sobie, że siedzicie na liściu lilii wodnej pośrodku stawu… Siedzicie tam, jak ta żabka, bardzo cicho, i oddychacie powoli. Nabieracie głęboko powietrza do płuc i wypuszczacie je do końca. W ten sposób żaby łapią muchy na kolację – siedzą tak cicho, że muchy ich po prostu nie widzą. Nagle wyciągają swój długi język i łapią muchę. Czy potraficie tak szybko wystawić język? A teraz siedzicie spokojnie, a ja będę udawać bzyczącą muchę. Za każ-dym razem, kiedy wydam z siebie taki dźwięk (demonstruje ten dźwięk), możecie wystawić język i złapać muchę. Na zakończenie będziecie mogli szepnąć mi na ucho, ile much złapaliście.

 

6. Praca plastyczna „Mieszkańcy łąki” 

Potrzebujemy: kolorowe kartki, nożyczki, klej.

 

pozdrawiam, pani Justynka