Niby tacy sami, a jednak inni – zadania na tydzień 01.06 – 05.06

Piłka dla wszystkich

1. Słuchanie piosenki Dziwni goście (sł. i muz. Krystyna Gowik). Rozmowa na temat piosenki.

I.Przyszła do mnie dziś pani Złość.Krzyczy, że całego świata ma już dość!Nogą głośno tupie i pięści pokazuje,brzydkie miny stroi. O! O! O!A za chwilę wszedł wielki Śmiechi za brzuch się gruby trzyma, ech, ech, ech!Tak się głośno śmieje, że łzy ze śmiechu leje,i żartuje sobie: he, he, he!

Ref.:E e e emocje, tacy dziwni goście,złoszczą, śmieszą, smucą, straszą nas.Czy jest na to czas i pora, czy nie czas.E e e emocje, czasem ich wyproście.Bo i tak powrócą w inny czas,jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze raz.

II.Potem Smutek wpadł, tutaj siadł,łzy mu kapią z mokrych oczu: kap, kap, kap.Nic go nie ucieszy i nikt go nie pocieszy.Smutku, przestań płakać, tak, tak, tak!A na koniec: ciach! Wskoczył Strach!Trochę boi się wszystkiego, ach, ach, ach!Wielkie zrobił oczy i jak tu nie podskoczy!Idź już, Strachu, sobie: sio, sio, sio!

Ref.:E e e emocje…

Rozmowa na temat piosenki.

R. zadaje dzieciom pytania:

−O czym jest ta piosenka?

−Co oznacza słowo: emocje?

−O jakich emocjach jest mowa w piosence?

−Jakie emocje nas „odwiedzają”? Co się wtedy dzieje?

2. Ćwiczenia dotyczące emocji.

Obrazki przedstawiające buzie z emocjami: złością, radością, smutkiem, strachem.

R. wskazuje (w dowolnej kolejności) obrazki umieszczone na tablicy. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami dzieci je nazywają w odpowiednim rytmie i w kolejności proponowanej przez R.

3. Ćwiczenia poranne

Ćwiczenia wyczucia ciała i przestrzeni – Wiatraczki.

Dzieci obracają się wokół własnej osi z rozłożonymi w bok rękami, w jedną i w drugą stronę.

• Ćwiczenia rąk i nóg – Spacer raków.

Dzieci poruszają się tyłem, w siadzie podpartym, w różnych kierunkach.

• Podskoki – Skaczące piłeczki.

Dzieci podskakują nisko – przy szybkich uderzeniach w tamburyn, wysoko – przy wolnych uderzeniach

4. Słuchanie opowiadania Agaty Widzowskiej Piłka dla wszystkich

Niepełnosprawny Franek z grupy Ady często śnił o tym, że gra w piłkę nożną. W snach nie siedział na wózku inwalidzkim, tylko biegał po boisku najszybciej z całej drużyny i strzelał naj-więcej goli. – Brawo, Franek! – krzyczeli kibice. – To najlepszy zawodnik! – rozlegały się głosy.Jednak gdy szczęśliwy i dumny Franek otwierał oczy, od razu uświadamiał sobie, że to był tylko sen, a on nigdy nie zostanie piłkarzem. Patrzył na swoje nogi, którymi nie mógł poruszać, i robiło mu się wtedy bardzo smutno.Ada przyjaźniła się z Frankiem i bardzo lubiła się z nim bawić. Pewnego dnia zauważyła, że chłopiec jest wyjątkowo radosny. Miał roześmiane oczy i wesoło pomachał do niej, gdy tylko pojawiła się w sali. Dziewczynka była ogromnie ciekawa, co jest tego przyczyną. Może dostał długo oczekiwany bilet do teatru? A może spełniło się jego marzenie o jeździe na koniu? – Cześć! Nie uwierzysz, co się stało! – powiedział Franek, gdy Ada usiadła przy nim na dywanie. – Opowiedz.– W sobotę pojechałem z moim starszym kuzynem na mecz piłki nożnej. Grały drużyny z dwóch różnych szkół. Byłem bardzo blisko i mogłem obserwować każdy ruch zawodników! – To świetnie. Ja nie przepadam za oglądaniem meczu, ale cieszę się, że ci się podobało – odpowiedziała Ada. – Mój kuzyn podwiózł mnie do ławki, na której siedzieli zawodnicy rezerwowi. I całe szczę-ście, bo bramkarz skręcił nogę w kostce i trzeba go było zastąpić. Wyobraź sobie, że nagle ktoś kopnął piłkę, a ja ją złapałem! – Ojej! Zostałeś bramkarzem? – Nie. Po prostu piłka wypadła poza boisko i leciała prosto na mnie. Chwyciłem ją i rzuciłem z powrotem jednemu z napastników. – Brawo! – A wtedy on na mnie nakrzyczał… – Jak to nakrzyczał? Powinien ci podziękować – zdziwiła się Ada. – Niestety, nie. Powiedział, żebym się stamtąd wynosił, bo tylko przeszkadzam. A jego kole-dzy się śmiali i słyszałem, jak mówią o mnie „krasnal na wózku”. – Prawdziwi sportowcy się tak nie zachowują! – zezłościła się Ada. – Jeden z nich zaczął pokracznie chodzić i wskazywał na mnie palcem, a potem wszyscy śmiali się z moich butów. Chciałbym chodzić, nawet taki wykrzywiony, a ja przecież nie mogę chodzić wcale… Pomyślałem, że piłka jest nie dla mnie. – Myślałam, że opowiesz mi o czymś wesołym. Jak cię zobaczyłam, wyglądałeś na szczęśli-wego, a ta historia jest smutna – stwierdziła Ada. – Bo jeszcze wszystkiego ci nie opowiedziałem! – uśmiechnął się Franek. – Potem wydarzyło się coś wspaniałego!Ada była bardzo ciekawa, a Franek opowiadał dalej: – Mój kuzyn bardzo się zdenerwował i zdecydował, że zabierze mnie z tego boiska, chociaż mecz rozgrywał się dalej. Kiedy odjeżdżałem, usłyszałem dźwięk gwizdka. Kapitan drużyny przerwał mecz i zwołał wszystkich zawodników. Nie słyszałem, co do nich mówił, ale po chwili dogonił nas, a za nim przybiegła reszta drużyny. Powiedział do mnie tak: „Jako kapitan Niebieskich chciałem cię przeprosić za zachowanie moich kolegów. Oni zresztą zrobią to sami”. I wte-dy każdy z piłkarzy podszedł do mnie i podał mi rękę. Widziałem, że było im wstyd. Zapytali, jak mam na imię i co mi właściwie dolega. – To dobrze, bo już chciałam się wybrać z Olkiem na to boisko i im dokopać! – powiedziała stanowczo Ada. – Chciałaś ich zbić? – spytał zaskoczony Franek. – Nie, dokopać im kilka goli. Jak się zdenerwuję, to potrafię kopnąć tak mocno jak stąd do Krakowa! – To szkoda, że cię tam nie było – zaśmiał się chłopiec.Franek opowiedział Adzie ciąg dalszy tej historii. Zawodnicy dowiedzieli się, że chłopiec doskonale zna zasady gry w piłkę nożną, bo razem z tatą ogląda każdy ważny mecz. Zapro-ponowali Frankowi, żeby został sędzią, dali mu gwizdek i posadzili na honorowym miejscu, z którego miał świetny widok na całe boisko. Od tej chwili chłopiec bacznie obserwował grę, dawał sygnały zawodnikom, a nawet zadecydował o jednym rzucie karnym. Okazało się, że jest bardzo dobrym i uważnym sędzią i nikt nie powiedział o nim „sędzia kalosz”, czyli taki, który się nie zna na grze i ciągle się myli. – I wiesz, co mi powiedzieli na pożegnanie? – zakończył opowieść Franek. – Powiedzieli, że skoro mam niesprawne nogi i nie mogę grać w piłkę nożną, to przecież mam sprawne ręce i mogę grać w koszykówkę. Mój tata dowiedział się, kto prowadzi drużynę koszykarską dla za-wodników na wózkach, i od jutra zaczynam treningi. A ja myślałem, że piłka jest nie dla mnie. – Piłka jest dla wszystkich! – powiedziała Ada. – Zobaczysz, kiedyś przyjdę na mecz koszyków-ki. Ty będziesz najlepszym koszykarzem, a ja będę piszczała najgłośniej ze wszystkich kibiców.

•Rozmowa na temat opowiadania.

−Co śniło się Frankowi?

−O czym opowiadał Adzie?

−Jak zachowywali się chłopcy?

−Co zrobił ich kapitan?

−Kim został Franek na meczu?

−Co powiedzieli chłopcy Frankowi na pożegnanie?

−Co będzie ćwiczył Franek?

−Jak oceniacie zachowanie chłopców na początku, a jak potem, po rozmowie z kapitanem?

5. Karta pracy, cz. 4, s. 54.

Rysowanie siebie w swoim ulubionym ubraniu, ze swoją ulubioną zabawką. Kolorowanie ramki swoim ulubionym kolorem. Samodzielne pisanie swojego imienia (swoich imion) i nazwiska (lub z pomocą R).

Co jest cięższe, a co lżejsze?

1. Utrwalanie refrenu piosenki Dziwni goście, nauka zwrotek

2. Ćwiczenia emisyjne.

Ćwiczenia z wykorzystaniem słów i sylab, melodii wymyślonych przez R.:− Złość, złość – mam jej dość; radość wielka, he, he, he, o, o!

3. Karta pracy, cz. 4, s. 55.

Kolorowanie w każdej parze cięższego przedmiotu. Kończenie rysowania wag według wzoru.

4. Zabawa ruchowa Waga.

Dzieci dobierają się w pary z rodzicami i stają naprzeciwko siebie. Podają sobie ręce i naprzemiennie wykonują przysiady.

5. Słuchanie wiersza Ewy Małgorzaty Skorek Nazwy miesięcy – utrwalanie nazw miesięcy.

W miejscach oznaczonych * dzieci powtarzają za R. – na jednym wydechu – nazwy miesięcy.

Jakie miesiące w roku mamy?

Czy wszystkie nazwy miesięcy znamy?

Komu nie sprawi trudu zadanie,

niech rozpoczyna ich wyliczanie.

Powietrza dużo buzia nabiera

i na wydechu

nazwy wymienia:

− styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień.

*Jeśli za trudne było zadanie,ćwicz dalej z nami to wyliczanie:− styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik*,

− styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik

Dziwni goście

1. Karty pracy, cz. 4, s. 56–57.

Patrzenie na obrazek. Opowiadanie, co się na nim dzieje. Odszukiwanie na dużym obrazku przedmiotów, roślin umieszczonych na dole kart.

2. Ćwiczenie oddechowe.

Dzieci maszerują w rytmie tamburyna, w określonym kierunku. Kiedy usłyszą głośny dźwięk instrumentu, odwracają się przodem do R. Nabierają powietrze nosem. Wypuszczają je, wypowiadając proponowaną przez R. głoskę lub sylabę: o, a, u, hi, au.

3. Karta pracy, cz. 4, s. 58.

Opowiadanie o tym, jak Olek i Ada obchodzili Dzień Dziecka. Układanie zdań o każdym obrazku. Pisanie samodzielnie lub przez N. imienia dziecka. Ozdabianie pola z imieniem.

4. Słuchanie piosenki Hymn dzieci (sł. i muz. Jolanta Kucharczyk). Rozmowa na temat tekstu piosenki.

I.Masz skórę czarną, żółtą albo białą, czy mieszkasz w Polsce, czy też w innym kraju, to jesteś dzieckiem, tak jak ja, i chcesz tak żyć, jak chcę żyć ja.

Ref.:Każde dziecko na świecie chce bezpiecznie żyć, każde dziecko na świecie chce szczęśliwe być. Chce mieć dobrych rodziców i dom chce własny mieć, dobrze uczyć się, pięknie bawić się, przecież tak mało chce!

II.Niech żadne dziecko już nie będzie głodne, niech widzi tylko sprawiedliwość, dobro. Więc wszyscy w zgodzie muszą żyć, na świecie pokój musi być.

Ref.:Każde dziecko…

III.Niech tu, na Ziemi, słońce zawsze świeci i niech szczęśliwe będą wszystkie dzieci. Bo przecież pięknie można żyć, śnić tylko najpiękniejsze sny.

Ref.:Każde dziecko…

R. pyta dzieci:

−Czego pragnie każde dziecko?

−Czy każde dziecko jest bezpieczne i szczęśliwe?

−Czy dzieci innych ras, mające inny kolor skóry, różnią się jeszcze czymś od was?

5. Praca plastyczna

Wykonanie pracy Pożegnalny obrazek dla przyjaciela.

•Wypowiedzi dzieci na temat: Kogo nazywamy przyjacielem?

Dzień Dziecka

1. Ćwiczenia: oddechowe, artykulacyjne i słuchowe, na podstawie wiersza Ewy Małgorzaty Skorek Dni tygodnia.

Jakie nazwy dni tygodnia znamy?

Czy wszystkie nazwy dni pamiętamy?

Jeśli ktoś lubi takie zadania,

niech się zabiera do wyliczania.

Powietrza dużo buzią nabiera

i na wydechu

niech dni wymienia:

− poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela.

*Jeśli za trudne było zadanie,ćwicz dalej z nami to wyliczanie.− Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela.

*W miejscach oznaczonych * dzieci powtarzają za R. – na jednym wydechu – nazwy dni tygodnia.

2. Zabawa Z czego jestem zadowolony?

Dla dziecka: duża koperta, małe karteczki (B6).

Dziecko dostaje kopertę, którą podpisuje lub ozdabia. Potem na karteczkach rysuje to, co zrobił wczoraj dobrze, z czego jest zadowolone. R. pisze datę na karteczkach, a dziecko chowa je do koperty.

Ćwiczenie to wykonujemy przez tydzień, a potem je podsumowujemy. Dziecko pokazuje karteczki i mówi, co przez tydzień robiło dobrze, z czego było zadowolone.

3. Wprowadzenie nazwy czerwiec na podstawie fragmentu wiersza Apolinarego Nosalskiego O dwunastu braciach.

Drogą do lasu

idzie już czerwiec

z wiązanką chabrów

i dzbanem czernic.

Patrzy na łąkę

mokrą od rosy:

− Już czas najwyższy

na sianokosy.

R. pyta dzieci:

−Jak nazywa się nowy miesiąc?

−Co to są sianokosy?−Jak wyglądają chabry?

−Wymieńcie nazwy wszystkich miesięcy, zaczynając od czerwca.

4. Zabawy ruchowe

Letnia burza.

Dzieci siedzą przy stole.

Narracja: ” W piękny letni dzień gdy wiele dzieci było na spacerze, nagle słońce schowało się za chmurami i nadciągnęła burza”. Dzieci palcami obu rąk „wędrują” po stole.

Narracja: „Wszyscy próbują się schować”. Uczniowie opierają o krawędź stołu same końce palców.

Narracja: ” Zaczyna już kropić deszcz”. Dzieci jednym palcem pukają lekko w blat stołu.

Narracja: „A potem spadają pierwsze duże krople deszczu”.  Uczestnicy pukają naprzemian dwoma palcami w blat.

Narracja: „Deszcz pada i pada i pada”.  Uczniowie Bębnią wszystkimi palcami po stole.

Narracja: „Deszcz pada coraz bardziej rzęsiście. W końcu leje jak z cebra”. Dzieci wykonują gest zacierania rąk.

Narracja: „Nagle zaczyna padać grad, mimo, że jest środek lata”. Uczniowie pukają kostkami palców o lat stołu.

Narracja: : ” Na niebie pojawiają się błyskawice”.  Uczniowie szybko – jak błyskawica- wyrzucają ręce do góry.

Narracja: „Słychać donośne grzmoty”. Dzieci biją pięściami w stół.

Narracja: ” Stopniowo burza cichnie”. Uczestnicy uderzają powierzchnią dłoni o krawędź stołu.

Narracja: „Nadarza się okazją, aby prędko pobiec do domu”. Uczniowie przebiegają palcami szybko po blacie stołu i chowają ręce pod jego krawędzią.

Narracja: „Chmury przerzedzają się na niebie, zza nich wygląda słońce. Wszyscy się cieszą!”. Dzieci rysują w powietrzu słońce i klaszczą.

Moje uczucia

1. Słuchanie tekstu Jolanty Kucharczyk Moje uczucia.

Żal mi minionych wakacji, urodzin, które już były, i tego, że odwiedziny babci już się skończyły.Smutno, że tata wyjechał, mama tak mało ma czasu, i złość mnie bierze, że brat mój robi tak dużo hałasu.Tu, w moim sercu, mieszkają uczucia: miłość, radość i smutek.Czasem jestem tak bardzo szczęśliwy, lecz czasem także się smucę. W kieszonce kasztan na szczęście o tym wciąż przypomina, że wszystko, co jest tak smutne, kiedyś z czasem przemija. Zobacz, już się uśmiechasz, bo znowu będą wakacje, tata niedługo już wróci, z mamą pójdziesz na spacer.Po burzy zawsze jest tęcza, po deszczu słońce znów świeci, po chwilach trudnych i smutnych znowu szczęśliwe są dzieci.

•Rozmowa na temat tekstu.

−Co mieszka w sercu?

−Czy zawsze jest nam wesoło?

−Czy zdarza się, że coś was smuci?

−Czy zdarza się, że coś was złości?

R. przypomina, że uczucia, emocje są czymś normalnym, naturalnym, co zawsze towarzyszy ludziom – dorosłym i dzieciom. Ale należy pamiętać o tym, że po burzy zawsze jest tęcza, po deszczu słońce znowu świeci, po chwilach trudnych i smutnych znowu szczęśliwe są dzieci.

2. Rysowanie na kartkach tego, co cieszy dzieci, i tego, co je smuci.

Dla każdego dziecka: kartka podzielona na pół – w lewym górnym rogu rysunek chmurki, a w prawym górnym rogu – słoneczka, kredki.

Dzieci dostają kartki podzielone na pół, z rysunkiem chmurki i słoneczka w ich rogach. Po lewej stronie kartki (chmurka) rysują to, co je smuci, a po prawej stronie (słonko) – co je cieszy. Potem dzieci siadają w kole i omawiają swoje rysunki.

3. Karta pracy, cz. 4, s. 59.

Rysowanie szlaczków po śladach, a potem – samodzielnie. Rysowanie rybek i fal po śla-dach. Kończenie rysowania rybek według wzoru. Kolorowanie ich.

4. Nauka wiersza Krystyny Datkun-Czerniak Wszystkie dzieci.

W sercach dzieci

radość gości

– gdy bezpieczne są.

Mają prawo do miłości

– przecież po to są!

wszystkiego dobrego i udanej zabawy życzą pani Justynka i pani Kasia